Reklamy na blogach - próba regulowania współpracy
Jakiś miesiąc temu Grzegorz Marczak prowadzący popularny blog Antyweb.pl zdecydował się na współpracę ze sponsorem. Jako że, jego blog jest bardzo poczytny jak na polskie warunki to ruch ten wywołał sporą dyskusję. Jedni są oburzeni i twierdzą, że utracił wiarygodność i reklama na blogu jest naganna. Drudzy nie widzą nic złego w tym że za swoją codzienną pracę bloger otrzymuje jakieś wynagrodzenie.
Ogólnie rzecz biorąc zawsze będą osoby które są przeciw jakimkolwiek reklamom na blogach, a inni uznają to za rodzaj wynagrodzenia dla autora, który nazbyt nie obciąża czytelników.
Nadużycia i próby określenia zasad
Zdarzają się przypadki prób promowania własnych produktów przez nawet poważne instytucje ale działające przez swoich pracowników podszywających się pod zwykłych internautów - nie powiązanych z produktem.
Nic zatem dziwnego że w dzisiejszym wydaniu Dziennika Internautów (DI) znalazł się artykuł
Polscy blogerzy regulują współpracę z reklamodawcami - warto zajrzeć.
Wcześniej serwis krytycy.pl uruchamiając platformę organizującą współpracę między blogerami i reklamodawcami spisał kilka bardzo słusznych zasad które w dużej mierze mogą mieć zastosowanie do współpracy marketerów i autorów blogów. Fragment etyki blogosfery znalazł się w moim wcześniejszym wpisie krytycy.pl - zarabianie na pisaniu bloga.
Walka z wiatrakami ?
Jestem bardzo ciekawy czy zasady które wypracują blogerzy wspólnie z reklamodawcami będą skuteczne. Jeśli jest mowa o podszywaniu się pod inne osoby już w tej chwili kiedy na niewielkiej liczbie profesjonalnych blogów pokazują sie reklamy, to w przypadku znacznego rozpowszechnienia się reklam na blogach sytuacja może się tylko nasilić.
Czy określone zasady będą mogły wymusić jakiekolwiek sankcje nakładane na osoby, które ich nie stosują? Należy raczej przypuszczać, że nieuczciwi promotorzy produktów (towarów i usług) będą po prostu piętnowani - a jak to często bywa piętno jest znacznie trwalszą szkodą niżeli jakakolwiek inna kara. ![]()
Apel - pop-up-flash won!
Przy okazji mój apel do wszystkich którzy chcą umieszczać reklamy na jakichkolwiek stronach, żeby powstrzymali się od reklam na typu pop-up-flash. Są różne rozmiary i rodzaje ale zasada jest chyba jedna - wkurzyć czytelnika maksymalnie. Jest to jeden z powodów dla których jeśli tylko mogę omijam największe polskie portale (często świetnie zrobione) - nie mogę zdzierżyć zasłaniających i nie dających się zamknąć reklam. W moim przypadku oceniam ich skuteczność na zero. Sądzę, że wszelkie statystyki skuteczności tego rodzaju kampanii reklamowych są obarczone błędami albo nadużyciami.
Niech użytkownik klika świadomie, a nie w wyniku błędu czy braku sprawności manualnych.
[Zobacz zdjęcia w PicLens]4 Odpowiedzi na “Reklamy na blogach - próba regulowania współpracy”
Skomentuj tekst
Ostatnio opublikowane teksty blogu










Proszę czekaj ...


24 kwietnia 2008 10:59
Dla mnie najciekawsze jest to, że według ankiety u Łukasza Sobka cztery razy więcej czytelników uważa za bardziej wiarygodny blog z reklamami niż blog sponsorowany…
24 kwietnia 2008 11:04
Możliwe, że jest to związane z uznaniem, iż sponsor będzie miał wpływ na kierunkowanie tematyki bloga.
Istnieje tez niebezpieczeństwo, że sam bloger nieświadomie będzie kierował się innymi kryteriami niż wcześniej tylko po to aby przypodobać się sponsorowi 
16 maja 2008 5:39
Nie można zapominać o tym, że reklamy popup na duzych serwisach, takich jak onet.pl są skuteczną formą wpłynięcia na rozpoznawalność marki. Niezależnie, chcemy czy nie to widzimy te reklamy nim uda się je zamknąć.
17 maja 2008 7:20
@ Karol Co do budowania marki przez reklamy popup to mam wrażenie, że to jest strasznie na siłę - taki rodzaj reklam jest przeze mnie najbardziej znienawidzony - pewnie dlatego bardzo rzadko korzystam z serwisów które takie reklamy prezentują. A wizerunek na pewno da się budować w formie mniej irytującej.