W moim czytniku RSS codziennie pojawia się kilkaset nagłówków. Większość z nich tylko przerzucam, zbyt się nie wczytując. Ale dziś na blogu Rentier Marcina Samsela znalazłem filmik, który skłonił mnie do uśmiechu.
Trzeba mieć chwilę czasu aby go obejrzeć bo trwa ponad 16 minut, ale jeśli lubicie lekkie historyjki z happy endem to polecam.
Przy okazji film jest ciekawym przykładem, w jaki sposób można być życzliwym dla innych, i też skłonić kogoś do życzliwości wobec siebie. ![]()
Świetne. Tak niewiele trzeba, żeby w ciągu kilku sekund uczynić kogoś szczęśliwym
Od dziś postanawiam sobie robić to częściej.
Uwielbiam happy endy a ten filmik jest śliczny. I chpociaż nie znam j. angielskiego, zrozumiałam wszystko a na dowód tego polałam łzy radosci. Lubię sie uśmiechać, ale ostatnio zapomniałam jak sie to robi. Postaram sie robić to częściej i wam tego życzę.
l:
Długo zabierałem się aby zobaczyć ten filmik – warto było, bardzo fajny i co najważniejsze happy end … czego wszystkim życzę.
Świetny filmik.Polecam wszystkim!
Pozytywny, nawet bardzo. Mama nadzieję, że i mi częściej udzieli się uszczęśliwianie innych.
Pozytywnie – tego mi było dziś trzeba.
Szkoda, że blog, na którym znaleziony został ten film już nie istnieje, bo chyba był warty uwagi.