Kategorie
e-Marketing Programy Partnerskie

Internetowi milionerzy… zarabianie w internecie

Okładka - Helion - Internetowi milionerzy ...

Kilka dni temu nakładem Gliwickiego wydawnictwa Helion ukazała się książka “Internetowi Milionerzy czyli jak zdobyć fortunę online” napisana przez Scott’a C. Fox’a.

Tytuł oczywiście chwytliwy 🙂

Jeszcze nie zdążyłem nabyć tej pozycji więc o zawartości merytorycznej będę mógł się wypowiedzieć nieco później. Póki co wydawca na stronach internetowych poleca pozycję jako źródło wiedzy o sekretach internetowych milionerów.

Elementem, który ma Was chwycić za gardło i zmusić do czytania są hasła związane z:

  • zarabianiem na własnej pasji
  • wykorzystaniu skutecznych strategii
  • poznaniu drobnych cieni i imponujących blasków e-biznesu

Wierzę w klasę Helion-a

Logo Helion S.A.W zasadzie znakomita większość książek wydanych przez Helion prezentuje najwyższą klasę – nie tylko merytoryczną ale również w odniesieniu do formy.

Ale tym razem projekt okładki ma walory jedynie symboliczne… Moim zdaniem robi bardzo słabe wrażenie w zestawieniu ze słowem “milionerzy” – proporcje kursora “łapki” do gadżetów milionera raczej nie skłonią mnie do przekonania że wartość tej pozycji jest wysoka 🙁

Oby to nie wskazywało, na adresowanie treści książki do osób, które wyłącznie marzą o zdobyciu milionów, nie podejmując żadnego działania zmierzającego do ich posiadania.

Ale, nie ocenia się książki po okładce.

Zatem, nie bacząc na nieciekawą moim zdaniem okładkę zabieram się do lektury.


Przy okazji warto wspomnieć, że serwis internetowy Wydawnictwa Helion już chyba pół roku jest w nowej, znacznie ciekawszej szacie graficznej, co oczywiście znalazło również swoje odzwierciedlenie w panelu programu partnerskiego.

Grupa Wydawnicza Helion posiada również księgarnię biznesową Onepress, której program partnerski może zainteresować osoby przekazujące swoim czytelnikom treści związane bardziej z ekonomią i przedsiębiorczością niż informatyką.


Spis treści książki

Internetowi Milionerzy czyli jak zdobyć fortunę online

Wprowadzenie. Internetowa gorączka złota – podejście drugie (7)

Część 1. Nieograniczone możliwości internetu (19)
1. Rewolucja biznesu internetowego (21)
2. Rozpoczynanie działalności w internecie. Czy stać Cię na to, aby nie spróbować? (31)
3. Pierwsza kategoria internetowych milionerów. Milionerzy efektywności (41)
4. Druga kategoria internetowych milionerów. Milionerzy produktowi (55)
5. Trzecia kategoria internetowych milionerów. Milionerzy niszowi (85)

Część 2. Tworzenie własnego modelu e-biznesu (117)
6. Zastosowanie teorii wzorców milionera. Studium przypadku (119)
7. Model biznesowy (125)
8. Jakiego rodzaju e-biznes powinieneś rozwijać? (129)

Część 3. Budowanie internetowego e-biznesu (145)
9. Sekrety technologii i przegląd strategii (147)
10. Wybór nazwy domeny (157)
11. Wybór firmy hostingowej (169)
12. Jak zbudować stronę internetową w godzinę? (173)
13. Poszukiwania projektanta witryny (189)
14. Koszyki zakupów e-commerce (193)
15. Zjawisko, jakim jest eBay (205)
16. Jak stworzyć porażającą zawartość przy skromnym budżecie? (219)
17. Sprawdź pomysł, zanim poświęcisz mu czas i pieniądze (225)
18. Plan działania i realizacji miliondolarowego e-biznesu (231)
19. Testowanie Twojego nowego biznesu (241)

Część 4. Sekrety marketingu internetowego dla Twojego e-biznesu (247)

20. Sekrety marketingu bezbudżetowego (249)
21. Sekrety marketingu o niskim budżecie (259)
22. Marketing wysokobudżetowy i jego sekrety (267)

Część 5. Zagadnienia prawne i administracyjne (277)
23. Zagadnienia praw autorskich, znaków handlowych i form organizacyjnych przedsięwzięcia (279)
24. Wspólnicy. Czy powinieneś się dzielić swoim pomysłem na milion dolarów? (287)

Część 6. Zakończenie kursu. Otwarcie wymarzonego biznesu (295)
25. Gratulacje! (297)

Dodatki
Dodatek A Indeks przedsiębiorców e-biznesowych i usług (305)
Dodatek B Umiejętności badania internetu (307)
Słowniczek terminów e-biznesowych (313)
Skorowidz (325)
Podziękowania (333)

Kategorie
e-Marketing Pozycjonowanie

Reklama w internecie = przemyślana strategia

Tekst komercyjny - logo serwisu Krytycy.pl Tekst komercyjny

Szybkość z jaką przybywa treści w internecie jest niemal niewyobrażalna. Każdego dnia miliony osób generują nowe teksty i obrazy. Są również tacy, którzy świadomie kopiują istniejące już w sieci aby zapewnić lepsze pozycje dla promowanych przez siebie stron. Choć robi się z tego niezły śmietnik, to użytkownicy ostatecznie oceniają wartość merytoryczną każdej stron czy bloga.

Nie zginąć w tłumie

Wielki tłum - wszyscy zapatrzeni w jednym kierunku
Foto: NerdyMom’s

Jak zatem w natłoku informacji w internecie zapewnić popularność własnej strony? Czy kilka zdań prostej oferty umieszczone statycznie na firmowej stronie może wystarczyć aby ktokolwiek znalazł takie informacje?
Czy w ogóle oferenci posiadający strony www zdają sobie sprawę jaki potencjał drzemie w dobrze wykonanej i wypromowanej stronie?
Czy powielenie wzorca nawet najlepszej strony daje gwarancję osiągnięcia sukcesu?

Jak wszystko w życiu, tak i promowanie własnej działalności ulega znacznej ewolucji. Na początku wieku rzemieślnik wywieszał szyld przed zakładem i na tym kończyła się jego działalność w zakresie promocji. Dziś niewielu przedsiębiorców wyobraża sobie konkurowanie na rynku bez kilku chociaż metod reklamy i promocji. W ostatnich latach bardzo skutecznym narzędziem reklamy w tym zakresie okazuje się internet.

Świadomie piszę tutaj o firmach, ponieważ one z założenia nastawione na zysk, mają interes w tym aby jak największa ilość klientów kupowała ich produkty, czy korzystała z usług. Ale oczywiście zagadnienie promowania określonej działalności dotyczy wszelkich obszarów życia czy funkcjonowania jednostek i organizacji. Nawet osoba prywatna prowadząca blog i opisująca własne doświadczenia życiowe – hobby, zechce na pewno poszerzyć grono czytelników i stać się autorytetem w ulubionej dziedzinie. Również wszelkiego rodzaju organizacje charytatywne dla zapewnienia odpowiedniej skali działalności potrzebują jak najszerszego kręgu osób, które mogą przekonać do własnej misji.

Nic za darmo

Oczywiście za usługi związane z reklamą w internecie, trzeba zapłacić wydawcy, czyli właścicielowi serwisu który zdecyduje się umieszczać nasze banery, linki, animacje itp.
Jeszcze kilka lat temu, koszty związane z takim przedsięwzięciem dla pojedynczego reklamodawcy były bardzo wysokie. Dzisiaj w dobie sporej konkurencji opłaty za wyświetlenie odpowiedniego przekazu nieco spadły. W niektórych przypadkach jest jednak dokładnie odwrotnie ponieważ podaż usług reklamowych nie nadążyła za znacznie zwiększonym na nie popytem, albo też pewne kategorie działalności (branże) mają bardzo silną konkurencję i windują stawki (dzieje się tak na przykład dla najpopularniejszych słów kluczowych związanych na przykład z finansami czy nieruchomościami, w programach reklamy kontekstowej).

Szybki wzrost ilości i wartości reklamy w internecie

Wartość wydatków na reklamę internetową na całym świecie wzrasta z roku na rok.

Wydatki na reklamę online w USA w latach 1998-2007
Wydatki na reklamę online w USA w latach 1998-2007

Wykres opracowany na podstawie Raportu Interactive Advertising Bureau (IAB) i PrcicewaterhauseCoopers, którego fragmenty zostały opublikowane w artykule IAB: 5,2 mld USD na reklamę online w III kwartale na portalu idg.pl

Wykres wartości wydatków ponoszonych na reklamę online w Stanach Zjednoczonych w latach od 1998 do 2007. Wyraźnie widać wzrostowy trend oraz krótkotrwały kryzys w latach 2001-2002

Do dzieła

Wygląda na to że reklama w internecie powinna stać się jeszcze bardziej popularna głównie ze względu na możliwość jej precyzyjnego kierowania do odpowiednich grup odbiorców.

Budżet jaki trzeba przeznaczyć na kampanię reklamową w internecie może zaczynać się już od kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Oczywiście efekty będą niewielkie. Ale każdy wybiera według własnych potrzeb.

Większość osób, które rozpoczynają swoją przygodę z organizowaniem kampanii reklamowych w internecie wybiera najprostsze systemy reklamy kierowanej – kontekstowej. Są one dość łatwe w konfiguracji i umożliwiają precyzyjną analizę efektywności.

Zdecydowanie jednak polecam korzystanie z profesjonalnych usług w przypadku reklamy na szerszą skalę.

A może tylko pozycjonowanie?

Pozycjonowanie, czyli działanie nakierowane na osiągnięcie jak najwyższej pozycji strony w wynikach wyszukiwania to proces złożony i dość długotrwały. Na efekty w ciągu miesiąca czy dwóch rzadko można liczyć. Choć zadania związane z pozycjonowaniem stron mogą być z powodzeniem wykonywane we własnym zakresie przez osoby niewtajemniczone w arkana sztuki (choćby dopisywanie do katalogów i aktywność na forach internetowych), to jednak takie działania należy prowadzić sukcesywnie i konsekwentnie aby przyniosły jakikolwiek efekt.

Warto przy tym korzystać z wielu porad i informacji dostępnych na ten temat w sieci i poświęcić trochę czasu na przeanalizowanie dla jakich słów nasza strona ma się pojawiać w wynikach wyszukiwania i świadomie pisać teksty zawierające określone zwroty. To oczywiście tylko początek ale już coś…

Niestety większość zabiegów pozycjonerskich ma dość krótkotrwały efekt 🙁 i należy niektóre działania powielać i dywersyfikować. Najlepiej radzą sobie z tym fachowcy – jak choćby sponsor niniejszego tekstu firma art4web.

Bez ciekawej treści nie da rady

Zatem jeśli prowadzisz choćby małą stronę warto się czasem zastanowić nad zleceniem profesjonalistom zorganizowania kampanii reklamowej i wypozycjonowania strony w wyszukiwarkach. Pamiętać jednak należy, że w każdym przypadku znacznie większe znaczenie ma treść prezentowana na stronie czy w blogu, a nie tylko sposób promowania serwisu.
Nie chcę przez to powiedzieć, że tylko treść ma znaczenie i sama się bez reklamy wypromuje. Zdarzają się oczywiście takie jednostkowe przypadki – czego szczerze wszystkim życzę 🙂
Ale małe wspomaganie zawsze się przyda

Duże znaczenie w dzisiejszej dobie ma również sposób prezentowania treści na stronie, czyli kolorystyka, czytelność, wielkość czcionek i układ strony – ale to już zagadnienie na zupełnie inny tekst.

Kategorie
e-Marketing Globalna wioska

Reklamy na blogach – próba regulowania współpracy

Jakiś miesiąc temu Grzegorz Marczak prowadzący popularny blog Antyweb.pl zdecydował się na współpracę ze sponsorem. Jako że, jego blog jest bardzo poczytny jak na polskie warunki to ruch ten wywołał sporą dyskusję. Jedni są oburzeni i twierdzą, że utracił wiarygodność i reklama na blogu jest naganna. Drudzy nie widzą nic złego w tym że za swoją codzienną pracę bloger otrzymuje jakieś wynagrodzenie.

Ogólnie rzecz biorąc zawsze będą osoby które są przeciw jakimkolwiek reklamom na blogach, a inni uznają to za rodzaj wynagrodzenia dla autora, który nazbyt nie obciąża czytelników.

Nadużycia i próby określenia zasad

Reklama na blogach i próba określenia zasad współpracyZdarzają się przypadki prób promowania własnych produktów przez nawet poważne instytucje ale działające przez swoich pracowników podszywających się pod zwykłych internautów – nie powiązanych z produktem.

Nic zatem dziwnego że w dzisiejszym wydaniu Dziennika Internautów (DI) znalazł się artykuł
Polscy blogerzy regulują współpracę z reklamodawcami – warto zajrzeć.

Wcześniej serwis krytycy.pl uruchamiając platformę organizującą współpracę między blogerami i reklamodawcami spisał kilka bardzo słusznych zasad które w dużej mierze mogą mieć zastosowanie do współpracy marketerów i autorów blogów. Fragment etyki blogosfery znalazł się w moim wcześniejszym wpisie krytycy.pl – zarabianie na pisaniu bloga.

Walka z wiatrakami ?

Jestem bardzo ciekawy czy zasady które wypracują blogerzy wspólnie z reklamodawcami będą skuteczne. Jeśli jest mowa o podszywaniu się pod inne osoby już w tej chwili kiedy na niewielkiej liczbie profesjonalnych blogów pokazują sie reklamy, to w przypadku znacznego rozpowszechnienia się reklam na blogach sytuacja może się tylko nasilić.

Czy określone zasady będą mogły wymusić jakiekolwiek sankcje nakładane na osoby, które ich nie stosują? Należy raczej przypuszczać, że nieuczciwi promotorzy produktów (towarów i usług) będą po prostu piętnowani – a jak to często bywa piętno jest znacznie trwalszą szkodą niżeli jakakolwiek inna kara. :!:

Apel – pop-up-flash won!

Przy okazji mój apel do wszystkich którzy chcą umieszczać reklamy na jakichkolwiek stronach, żeby powstrzymali się od reklam na typu pop-up-flash. Są różne rozmiary i rodzaje ale zasada jest chyba jedna – wkurzyć czytelnika maksymalnie. Jest to jeden z powodów dla których jeśli tylko mogę omijam największe polskie portale (często świetnie zrobione) – nie mogę zdzierżyć zasłaniających i nie dających się zamknąć reklam. W moim przypadku oceniam ich skuteczność na zero. Sądzę, że wszelkie statystyki skuteczności tego rodzaju kampanii reklamowych są obarczone błędami albo nadużyciami.

Niech użytkownik klika świadomie, a nie w wyniku błędu czy braku sprawności manualnych.

Kategorie
e-Marketing Programy Partnerskie

Twoja opinia coś znaczy! Zaproszenia do krytycy.pl

Krytycy.pl Tekst komercyjny

Zdecydowana większość osób pisząca blogi pragnie, aby opinie tam prezentowane były jak najszerzej uznawane, zauważane ewentualnie komentowane. Nikt w końcu nie jest nieomylny.
Jednak zdobywanie popularności jest żmudnym i pracochłonnym procesem. Jeśli jednak podjęło się ten trud warto wykorzystać sprawdzone metody na poszerzenie grona czytelników, czyli potencjalnych partnerów do dyskusji, bądź zwyczajnie odbiorców treści o zbliżonych zainteresowaniach.

Ten przydługi, niestety, wstęp zmierza do zaprezentowania Wam jednego z lepszych narzędzi jakim jest możliwość rekomendowania czy też zapraszania, która jest udostępniona w serwisie krytycy.pl w postaci widgeta wyświetlającego widoczną tutaj ramkę.
Jestem przekonany, że otrzymanie zaproszenia od osoby którą choć odrobinę znacie (albo poprzez lekturę bloga możecie poznać) bardziej pozytywnie wpływa na wizerunek promowanego w ten sposób przedsięwzięcia, niż choćby masowy mailing do przypadkowych internautów.

O samym serwisie krytycy.pl można przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów krytycy.pl – zarabianie na pisaniu bloga.

Prezentowany tutaj widget miał największe uzasadnienie w momencie kiedy do serwisu krytycy.pl można było zapisać się wyłącznie na podstawie zaproszenia. Choć i to można było w dość łatwy sposób uzyskać na stronach serwisu od jego administratorów.
Obecnie serwis został całkowicie otwarty dla blogerów, więc każdy może się zarejestrować i zaproponować swojego bloga. Nie oznacza to jego automatycznej akceptacji. Należy to mieć na uwadze ❗

Widget

Wygląda jak wygląda

Wygląd widgetu który dostarczają krytycy.pl może się podobać lub nie. Moim zdaniem jego kolorystyka nie jest neutralna co może negatywnie wpływać na wygląd wielu blogów.

Dobry technicznie

Ze wszystkich elementów do wstawiania wykonanych w technologii flash, które dotychczas testowałem ten jest najlepszy. Ponieważ zawiera kod zgodny z wytycznymi World Wide Web Consortiium, czyli W3C. Innymi słowy kod który wklejacie na bloga jest zgodny ze standardami sieciowymi co pozwala na wyświetalanie go w niemal wszystkich przeglądarkach internetowych oczywiście jeśli tylko obsługuje ona wyświetlanie elementów flash.
Dla mnie jest to ważny aspekt ponieważ właśnie pracuję nad dostosowaniem mojego bloga do standardów sieciowych.

Działanie jest banalne

Chyba nikt nie ma wątpliwości jak to działa. Wpisujemy adres zapraszanej osoby i naciskamy klawisz 🙂 I koniec roboty.

Poznasz poleconych dzięki Tobie

Jeśli ktokolwiek na Twoim blogu zaprosi inną osobę w serwisie krytycy.pl będzie dostępna o tym informacja, któż został za pomocą widgetu na Twoim blogu zaproszony.

Zatem zapraszamy 😀

Kategorie
e-Marketing Globalna wioska

Agregowanie, katalogowanie – Blogowisko.org

Za namową Fanatyka, który parę dni temu opisał nowy agregator blogów – Blogowisko.org i ja dodałem do niego swój blog.

Tak wygląda logo i hasło tegoż przedsięwzięcia. (link banera otwiera nowe okno)


Blogowisko.org

Jak wielu komentatorów podkreśla (choćby pod przytoczonym powyżej wpisem na polskimbloggerze.pl) serwis jest prosty i przejrzysty. I w tym upatrują jego przewagi.

Przedsięwzięcie zgodnie z napisem obok logo (BETA) jest jeszcze w fazie dość wczesnego rozwoju rozwoju. Nie wiadomo, dlaczego niektóre wpisy blogów są zielone a inne sraczkowate ❓
Mimo, że napisano iż screen tworzy sie automatycznie to trwa to moim zdaniem trochę zbyt długo.
Oczywiście blogi są oceniane i trzeba być zalogowanym aby oceniać.

Tajemniczy jest sposób listowania. Byłem przekonany, że najwyżej powinny być blogi najlepsze, ale zauważyłem że poniżej znajdują się takie które mają więcej gwiazdek niż te pierwsze. Może jednak jakieś inne parametry mają jeszcze znaczenie.

Promowanie

Wpis do blogowiska.org jest jednym ze sposobów na promowanie swojego bloga i pozyskiwanie czytelników ❗
Zatem jeśli tylko uważasz, że warto – do dzieła. 🙂

Kategorie
e-Marketing Programy Partnerskie

krytycy.pl – zarabianie na pisaniu bloga

Krytycy.pl Tekst komercyjny

Wszystkie dotychczas opisywane przez mnie możliwości zarabiania w internecie dotyczyły, w większości programów partnerskich w których polecało się produkt jakiegoś serwisu lub programów typu PPC gdzie otrzymujesz wynagrodzenie za samo kliknięcie w reklamę.

Tym razem coś zupełnie innego. Jest nawet specjalistyczna (oczywiście angielska) nazwa: blogvertising. Jest to zlepek słów blog i advertising. Wyrażenie to w luźny sposób można przetłumaczyć jako blogopromocja.

Autorzy serwisu, który zostanie dziś scharakteryzowany poszli jeszcze dalej i w logo dorzucili sobie sieć czyli angielski network i razem wyszło blogvertisingnetwork.
(taki sobie językowy potworek – ale faktycznie w pełni oddaje istotę całości przedsięwzięcia)

Logo serwisu krytycy.pl - jeszcze w fazie BETA

krytycy.pl

Na czym polega tutaj zarabianie?

Serwis jest skierowany do blogerów oraz osób i podmiotów pragnących wypromować cokolwiek w internecie (może bardziej precyzyjnie w blogosferze).

W zasadzie działa to tak (wybaczcie łopatologię):

  1. Reklamodawca (zwany w serwisie Klientem) wymyśla sobie kampanię i posiada jakiś produkt lub przedsięwzięcie które zamierza promować na blogach zarejestrowanych w serwisie. Trochę pracy musi włożyć w określenie jakiego rodzaju mają to być blogi, ile jest czasu na napisanie wpisów i ile zapłaci za pojedynczy tekst
  2. Bloger zapisuje się do systemu i zgłoszony przez niego blog (może być ich więcej) przechodzi najpierw wstępną kwalifikację. Jeśli ten etap się uda i dany blog należy do kategorii, które wyznaczył reklamodawca można zgłosić się do napisania tekstu.
  3. Reklamodawca akceptuje zgłoszenie i już tylko oczekuje na pojawienie się wpisu na blogu
  4. Po napisaniu wpisu bloger zgłasza ten fakt w systemie i jeśli sam wpis zostanie zaakceptowany to po trzydziestu dniach od publikacji wpisu oficjalnie należy się wynagrodzenie dla blogera.

Byłem niewątpliwie drugim blogerem który zgłosił się do napisania wpisu (miałem ID tekstu nr 2) właśnie o serwisie krytycy.pl. Niestety przekroczyłem dozwolony czas na zgłoszenie wpisu i tym sposobem pozbyłem sie możliwości zarobienia na tym wpisie.
Ale przy okazji przetestowałem dokładnie czy system działa precyzyjnie i co się dzieje kiedy ktoś narusza ustalone zasady. Otóż mimo jednego zwolnionego tekstu w tej kampanii nie mogę już wziąć w niej udziału.

Regulamin i zasady

Serwis jest na razie w fazie beta, ale najważniejsze sprawy są bardzo jasno sprecyzowane i dopracowane. Regulamin jest jasny i określa większość sytuacji jakie mogą zaistnieć pomiędzy Blogerem i serwisem oraz Klientem i serwisem (Klient i bloger nie mają ze sobą bezpośrednich relacji).

Jest też lista 10 zasad etycznych blogvertisingu – także jasno i precyzyjnie sformułowanych. Gwarantują one podstawowe wolności wypowiedzi i posiadania własnego poglądu, a także jawności autora kampanii, w której bloger ma napisać tekst.
Mimo dobrych chęci, serwis nie wymaga w postaci formalnej (zapis w regulaminie) stosowania się do opublikowanych zasad etyki. Uprzedza jedynie, iż łamanie tychże zasad wpływa destruktywnie na system i wszystkie zainteresowane strony.

Mi się bardzo podoba!

Strona główna serwisu krytycy.pl - z 04.10.2007Muszę przyznać, że całe przedsięwzięcie bardzo mi się podoba. Zarówno z punktu widzenia założeń jak i technicznego wykonania. Wszystkie potrzebne informacje są łatwo dostępne i zawartość panelu administracyjnego dla blogera (nie wiem jak wygląda panel z punktu widzenia klienta) jest przemyślana i wystarczająca.

Powodzenie systemu w największej mierze będzie zależało oczywiście od jakości publikowanych na blogach tekstów w kampaniach oraz skuteczności tej metody promocji.
Jeśli się ona sprawdzi w naszej polskie rzeczywistości, to serwis przyciągnie wielu klientów gotowych zapłacić odpowiednie kwoty za tekst na opiniotwórczym blogu.


Dlaczego nazwa: krytycy?

Krytyka to:

  • ‘sztuka osądzania, rozstrzygania’ (źródło: PWN)
  • analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, estetycznych, poprawnych) jako niezbędny element myślenia.(źródło: Wikipedia)

Moim zdaniem w takim rozumieniu każdy bloger jest traktowany jako krytyk i dzięki brakowi nacisku na zajmowanie w sprawie określonego stanowiska (opinia w danej kampanii nie musi być pozytywna) spełnione są przesłanki powyższych definicji.

Kategorie
e-Marketing Programy Partnerskie

Zamykamy! – już mi się mniej podoba otwieramy.pl

W dniu dzisiejszym znika z mojego bloga baner który jakieś dwa tygodnie pojawiał się w prawym górnym rogu. Kierował on do rejestracji w programie partnerskim serwisu otwieramy.pl.

Dlaczego dalej nie promuję?

Jakoś straciłem przekonanie do akcji. Przyznaję szczerze, że początek całego przedsięwzięcia był na tyle frapujacy, iż owczym pędem zrobiłem kilka kroków, które niewątpliwie wpłynęły na popularyzację tego programu partnerskiego.
I choć pierwsze poprawki w oprogramowaniu dawały nadzieję na poważne traktowanie partnerów, to kolejne dwa tygodnie podczas których spłodzono wyłącznie możliwość skasowania własnych danych z programu, nie wniosły zupełnie nic nowego.
Skasuj swoje dane z otwieramy.pl
Mimo że wielu blogerów postulowało choćby minimalne ułatwienie jakim byłaby samodzielna zmiana hasła dostępu, nie dodano tej prostej funkcjonalności.

Nadal żadnych konkretów!

Gdyby administracja programu postarała się chociaż udostępnić przez ten czas jakąś część dokumentacji wskazującej na jakich zasadach będzie prowadzona dalsza współpraca, to możliwe że powstrzymałbym się od napisania tych słów.
Tymczasem minęły dokładnie trzy tygodnie od pierwszych wzmianek o otwieramy.pl i tylko zwiększająca się liczba notowanych w programie użytkowników ma mnie przekonywać, że całe przedsięwzięcie ma sens.

Niejasny system biznesowy

Nawet jeśli założę, że zdobędę pięćset poleconych osób i niech to będzie jedna z tych z pierwszego rzędu (nie wiemy nic o głębokości systemu poleceń), i nawet niech ta osoba potem skorzysta i kupi elektroniczne czasopismo – to wystarczy że użyje innego maila, niż przy rejestracji do pp i nic z tego mieć nie będę.

Chyba że, twórcy planują stworzenie kolosalnej piramidy gdzie polecający zdobędzie takich partnerów, którzy będą dobrze sprzedawać i tenże jako pierwszy w kolejce zawsze będzie otrzymywał profity od dochodów generowanych przez poleconych.

Podobno jest z czym porównać

Basia napisała mi że firma która jest za to całe zamieszanie odpowiedzialna sprzedaje już produkty na stronie www.netpress.pl.
Przypuszczam oczywiście, że to prawda.

Pytam się zatem:

Kategorie
Dobre nawyki e-Marketing

Na stronach po angielsku zarabia się najwięcej

Flaga Wielkiej Brytanii - najbardziej rozpowszechniony na świecie symbol języka angielskiegoDzisiaj Krzysztof Lis, którego blog czytuję regularnie napisał tekst Najłatwiejszy sposób na bloga po angielsku nawiązując także do wcześniej opublikowanego na tym samym blogu wpisu pt. Zarabianie po angielsku.

Pierwszy tekst dotyczy koncepcji tłumaczenia własnego bloga pisanego w innym języku na angielski. Oczywiście po to, aby dotrzeć do największej na świecie grupy internautów, ponieważ posługują się oni językiem angielskim. Pomysł ze wszech miar słuszny.
Postawiona teza, że dużo prościej jest tłumaczyć własne teksty, niż po prostu pisać teksty wyłącznie po angielsku wydaje się również być słuszna. Praca taka oczywiście wtedy tylko jest warta zachodu jeśli przynosi pożądane rezultaty – czyli pieniądze.

Starszy przywołany wpis Zarabianie po angielsku to ciekawy wywód wskazujący, że blogosfera anglojęzyczna oprócz nieporównywalnie większych możliwości ma też sporo większą konkurencję. Powoduje to, iż niejednokrotnie na efekty pracy trzeba czekać znacznie dłużej niż podczas blogowania w językach innych niż angielski.

Kategorie
e-Marketing Programy Partnerskie

Serwis – Text Link Ads – reklamowa alternatywa

TLA - Text Link Ads - logo

Bo do tego (tanga) trzeba dwojga

W dużym skrócie można powiedzieć, że serwis Text Link Ads to system wymiany linków. Choć w naszej rzeczywistości, taki właśnie system kojarzy się raczej z wzajemnym promowaniem tekstowych linków zupełnie nie związanych z tematyką stron na których się pojawiają. Muszą być przy tym dwie strony, to jest identyczne. Ale w Text Link Ads jest zgoła inaczej jeśli chodzi o rolę uczestników programu.

Strona główna serwisu - Text Link Ads
widok głównej strony serwisu
Pierwszy – Advertiser, tj. Reklamodawca, płaci za umieszczenie linku do swojego serwisu na wybranych przez siebie stronach.

Drugi – Publisher, tj. Reklamobiorca, umieszcza na swoich stronach linki do serwisów, które ma promować dzięki wniesionej przez Reklamodawcę opłacie.

Zamieściłem ich w takiej kolejności zdecydowanie celowo, ponieważ drugi bez pierwszego nie będzie miał po co istnieć w tym programie.

Serwis przygotował nawet specjalny plugin dla posiadaczy blogów opartych o WordPressa

Kategorie
Dobre nawyki e-Marketing

Unikaj błędów marketingowych – bądź skuteczny !

Tym razem nieco o marketingu w bardziej ogólnym ujęciu.

Przykłady błędów, których uniknięcie pozwoli każdemu na osiągnięcie lepszych efektów prowadzonych kampanii reklamowych.

Tekst ciekawy, warty rozważenia. Nie wszystkie przykłady są adekwatne dla marketingu internetowego, ale przy niewielkim wysiłku analogia się nasuwa.


6 najczęściej popełnianych błędów marketingowych.
autorem artykułu jest Piotr Organista

1 Marketing do niewłaściwych osób.

Czy wiesz do kogo kierujesz promocję swojej firmy? Czy zastanawiasz się do kogo dotrą Twoje reklamy? Czy myślałeś nad tym, czy odbiorcy Twoich reklam, Twojej promocji mogą być zainteresowani Twoim produktem?

Czy raczej promujesz się na oślep, do wszystkich. Licząc na cud, że jakoś to będzie.
Myśląc, że wśród dużej grupy osób znajdzie się ktoś zainteresowany Twoim produktem. Prawie nie jesteś w błędzie. Z pośród tysięcy ludzi do których kierujesz swoją promocję znajdzie się jakiś chętny na Twój produkt.